Tydzień w Szczyrku – z perspektywy miejscowego narciarza
Mówią, że najlepszymi przewodnikami po górskich miejscowościach są ci, którzy się tam urodzili. Jako rodowity mieszkaniec Szczyrku, od dziecka znam każdy zakątek tego miasteczka i każde zimowe ferie spędzałem na stoku. Tym razem jednak, po latach, miałem okazję pokazać Szczyrk mojemu koledze z Warszawy. Tydzień białego szaleństwa, smacznego jedzenia i niezapomnianych widoków – oto jak wyglądał nasz pobyt w mojej rodzinnej miejscowości.
Szczyrk Mountain Resort – najlepsze trasy dla każdego
Nie ma lepszego miejsca na rozpoczęcie zimowej przygody niż Szczyrk Mountain Resort. To największy ośrodek narciarski w regionie, który oferuje świetnie przygotowane trasy o różnym stopniu trudności. Pierwszego dnia wzięliśmy się za rozgrzewkę na trasach niebieskich, by potem przenieść się na bardziej wymagające czerwone zjazdy. Kolega z Warszawy, mimo że nie jeździł od lat, szybko złapał rytm i nie chciał schodzić ze stoku!
Skrzyczne – obowiązkowy punkt każdego narciarza
Nie mogłem pozwolić, żeby mój gość opuścił Szczyrk bez zdobycia Skrzycznego (1257 m n.p.m.) – najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego. Trasa startuje z dolnej stacji kolei linowej i wiedzie najpierw do Jaworzyny, a następnie na sam szczyt. Wspaniałe widoki, idealne warunki do jazdy i mnóstwo emocji – dokładnie tego się spodziewaliśmy i nie zawiedliśmy się!
Przerwa na obiad – Restauracja Start Skrzyczne
Po kilku godzinach intensywnej jazdy przyszła pora na odpoczynek. Od lat moim ulubionym miejscem na obiad w górach jest Restauracja Start Skrzyczne, która znajduje się tuż przy górnej stacji kolejki. Jedzenie tutaj jest naprawdę wyśmienite – zupy, pierogi, regionalne przysmaki i przede wszystkim gorąca herbata, która smakuje najlepiej z takim widokiem na panoramę Szczyrku. Restauracja należy do grupy Meta Hotel, co oznacza, że poziom kulinarny jest naprawdę wysoki.
Więcej o restauracji znajdziesz tutaj: Restauracja Start Skrzyczne.
Więcej o restauracjach w Szczyrku pod marką Hotel Meta: Nasze restauracje i bary.
Wieczory pełne relaksu i dobrej zabawy
Po dniu pełnym emocji wracaliśmy do miasta, gdzie można było skorzystać z wielu atrakcji. Szczyrk po zmroku to nie tylko spokój i górska cisza, ale też świetne miejsca na wieczorne spotkania. Wybieraliśmy się na wieczorne spacery, korzystaliśmy z lokalnych barów i knajpek, a raz nawet spróbowaliśmy nocnej jazdy na stoku.
Szczyrk – miejsce, do którego zawsze się wraca
Nie ma nic lepszego niż móc pokazać ukochane miejsce komuś, kto nigdy tu nie był. Szczyrk to nie tylko miasto narciarzy, ale też miejsce z wyjątkowym klimatem, pyszną kuchnią i pięknymi widokami. Mój kolega z Warszawy przyznał, że był to jego najlepszy zimowy wyjazd od lat – a ja wiem, że jeszcze nie raz tu wróci!
Jeśli jeszcze zastanawiasz się, gdzie spędzić zimowy urlop – Szczyrk czeka!
